Re: AC Milan : Juve - klasyka

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: AC Milan : Juve - klasyka

Post autor: (L)oczkerson » 03 paź 2011, 9:43

:D

Baaardzo mnie cieszy to spotkanie. Głównie dlatego, że JUVE zagrał tak jak grał wcześniej i jak miał zagrać w tym konkretnym meczu. Udało się zdominować rywala, nie dopuścić go do okazji, przejąć inicjatywę w środku pola, gdzie wystawienie trzech a nie dwóch zawodników było jednak najlepszym możliwym pomysłem na ten mecz, było dużo ruchu, jeszcze więcej pracy, niezłe tempo. Taki ma być JUVE Conte i taki był, dzięki czemu chyba pierwszy raz od dawna wygrywamy z takim klubem jak Milan czy Inter całkowicie kontrolując przebieg meczu, a nie nastawiając się na kontry. Coraz bardziej widać jaki ma być JUVE Conte i puki co efekty są bardzo pozytywne. Teraz powinno być tylko lepiej :D
Co prawda idealnie nie było, bo gra jakaś porywająca nie była, bo skrzydła mogły być groźniejsze (w szczególności patrząc na poziom bocznych obrońców Milanu), czy bo w bardzo obiecujące akcje dwójkowe Marchisio-Vucinic często wkradała się niedokładność. No i przede wszystkim bo piłka nie chciała wpaść do bramki. A okazji było sporo: cudowna poprzeczka Vucinicia, czy potem też jego strzał tuż koło słupka, uderzenia z dystansu Vidala, ten strzał udem Bonucciego czy w końcu te sytuacje gdzie Vucinic lub Marchisio świetnie przyjmowali piłki (Claudio gdy podbił sobie szpicem buta) by oddać bardzo słaby strzał. Niby sporo, ale w każdej brakowało kropki nad "i". Gole też trochę szczęśliwe, choć pierwsza decydująca bramka padła po tak składnej szybkiej wymianie, że tu raczej należy mówić o klasie JUVE, a nie o tym, że Bonera nam sprezentował gola. Ostatecznie on jako jedyny zdążył choćby dotknąć piłkę, która wcześniej mijała z dużą łatwością kolejnych graczy Milanu :P


Milan natomiast zaskoczył mnie bardzo negatywnie. Nie myślałem, że tak łatwo dadzą się zdominować. Ba przed meczem stawiałem na to, że to Milan jednak będzie częściej przy piłce i, że wymiany Zlatana i Cassano będą bardzo groźne. Tymczasem piłka do nieprzewidywalnej formacji ataku nawet nie docierała.

Wróć do „Włochy”