Odbije pileczke. Nie badz zenujacy.red85 pisze:Nie bądż żenujący. Nie jestem zwolennikiem Pisu, ani miłosniekiem talentu Lisa. Nie oglądam jego programów od lat, zresztą polityką się w ostatnim czasie praktycznie nie interesuje. Siadłem dzisiaj po raz pierwszy od dłuższego czasu i zobaczyłem rozmowe dziennikarza z człowiekiem, który za wszelką cenę chce wyprowadzić go z równowagi. Lis niekiedy wydawał się lekko poddenerwowany(tyle tylko, że mnie w ogóle nie interesuje jak wypada Lis), to fakt, ale dla mnie zachowanie Kaczynskiego, kandydata przecież na premiera tego kraju, człowieka, który mówi, że zasługujemy na więcej, było żenujące. Naprawdę chciałem posłuchać co ma do powiedzenia, a nie obserwować jak nieudolnie raz za razem próbuje wbić szpilę w dziennikarza. Jak dla mnie średnio zabawne, dal Ciebie fajne. Ok, ale ja mogę oczekiwać czegoś innego.
Jak mozna oczekiwac merytorycznej dyskusji, kiedy pan redaktor pyta kolejno: o pistolet z 91 roku, o wypowiedz Rydzyka o sp. Marii Kaczynskiej sprzed kilku lat, zenujace chwyty z antyniemieckoscia, slaskoscia, wypowiedzi o prezydencie Komorowskim, pytania o to jak nazywaja sie i z ktorego miejsca kandyduja twarze wyborcze PiSu z tej kampanii, sztuczki z Fotyga i Macierewiczem, etc. Litosci. Kaczynski kilka razy probowal naprostowac dyskusje na merytoryczne tory, kilkukrotnie zwracajac sie z ta propozycja do doktora Lisa.
Kaczynski wiele na tym wywiadzie nie zyskal, powierdzil jedynie, ze debaty z Platforma i Tuskiem nie mialy i nie maja najmniejszego sensu (wszak redaktor Lis to niemalze jak czlonek Platformy
Zreszta dyskusja dziennikarzy Polsatu czy Rymanowskiego z Jaroslawem odbyla sie w normalnej atmosferze i wiekszosc obu programow ogniskowalo sie wokol kwestii merytorycznych. Dziwnym zbiegiem okolicznosci u redaktora Lisa nie udalo sie to...



