Po co to Kaczyńskiemu?Już wyjaśniam:
1.Funkcjonariusz PO dla niepoznaki przebrany za dziennikarza udowodnił tezę PiSu,że oni tak na prawdę są nawet fajni tylko media ich nienawidzą i fałszują ich obraz.Jeśli ktoś miał wątpliwości - wczoraj się ich wyzbył.
2.Usankcjonowanie nieobecności na debacie - jeśli miałoby to wyglądać jak wczoraj (jakieś pistolety sprzed 21 lat czy uciszanie własnej publiczności przez dziennikarza (!!! - jak oni w ogóle mogli oklaskiwać Kaczyńskiego
3. Lisowi nie udało się zniszczyć 'nowego' wizerunku Kaczyńskiego (uśmiechnięty,wyluzowany - ludzki - przeciwieństwo spiętego i zdenerwowanego Lisa),a próbował wszystkiego łącznie z tak niskimi chwytami jak wracanie do śmierci brata (tu Kaczyński dał się ponieść emocjom - jedyny jego słaby moment w programie) czy ten beznadziejny numer z doktorze (co za pajac!).
Klęska Lisa/PO KOMPLETNA.I tu nie chodziło o przekabacenie lemmingów (wybacz red) tylko o NIEZDECYDOWANYCH.
BTW - grunt musi pod nogami PO palić się bardzo mocno,skoro w TV jedyne co potrafią to straszyć PiSem (ta reklamówka jest boska



