No zaliczył 2 przedostatnie podania. Zwłaszcza to przy drugim golu było kluczowe. Oczywiście kopnięcie rywala to głupota, ale chyba nikt nigdy nie podejrzewał Roo o wielką inteligencję. To prosty chłopak, któremu czasami puszczają nerwy i tak już pewnie będzie zawsze. I tak dużo rzadziej wybucha niż jeszcze parę lat temu. No, ale od czasu do czasu musi mu odbić i tyle.janop pisze:Fakt. Poniosło mnie. Co nie zmienia faktu, że miał duży udział w obu bramkach.Duch pisze:Jakby Ci w jednym dniu ojca i wujka wsadzili do więźnia to też by Cię nerwy nosiły.MGiggs pisze:Myslalem ze glupie numery mu przeszly- mylilem sie.Idiota
Niech się cieszy, że dowieźli awans do końca, bo już kiedyś jednemu podopiecznemu Fergusona suszyli głowę za kopnięcie rywala.Mógłby być kolejnym.
janop pisze:Najpierw zaliczył ładną asystę![]()
A to czasem przy pierwszej Theo nie podawał, a przy drugiej Ashley? Gdzie tam Rooneya widziałeś?
Jeszcze jedna sprawa to to kartoflisko na którym rozgrywano mecz. No czy w Czarnogórze nie ma jednej równej płyty? Wystarczy obejrzeć skrót żeby zobaczyć jak piłka skacze. A tu jednak grały dwie bardzo silne reprezentacje i wypadałoby żeby można było grać piłkę po ziemi. Dobrze, że nie było Garego i Robinsona, bo byłaby tragedia



