Jarosław Kaczyński? Nie, Janusz Palikot http://palikot.blog.onet.pl/Zaleglosci,2,ID395649493,n1. Wielu komentatorów tego bloga dopytuje o mój stosunek do uchwały w sprawie krzyży. Dlatego poruszam ten temat raz jeszcze. Nie brałem udziału w glosowaniu nad uchwałą sejmową, gdyż nie dojechałem na czas z Lublina. Głosowałbym przeciw. Jednak nie przeszkadzają mi krzyże w szkołach czy innych miejscach publicznych. Krzyż jest w takim samym stopniu w Polsce symbolem religijnym, co narodowym. Jeśli komuś przeszkadza symbol religijny niech odczytuje to w sposób narodowy właśnie. Kościół w Polsce był zawsze bowiem po stronie ludu i po stronie polskości. Dlatego – inaczej niż w Hiszpanii – nie można bezmyślnie walczyć z krzyżem.
http://www.fakt.pl/Palikot-Slubuje-tak- ... 480,1.htmlTymczasem zdaje się, że sam Janusz Palikot tropiący hipokryzję u innych, zapomniał kim sam kiedyś był. I nie chodzi tu wcale o zarzuty niektórych posłów SLD, że swego czasu wydawał centroprawicowy i katolicki tygodnik "Ozon". Chodzi o coś znacznie ważniejszego, o deklarację ideową.
Otóż 19 października 2005 roku - Janusz Palikot podczas poselskiego ślubowania powiedział: "Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg".
I ten oto człowiek był autorytetem w rzekomo sztucznej zmianie Kaczyńskiego rok temu, czy w tym roku. Z tymże Kaczyński jeśli się rzekomo zmienia to tylko mówi łagodniejszym językiem to samo co wcześniej mówił ostrzejszym. A tutaj w ciągu nie nawet już 6-7 lat jak z tym Ozonem i Ślubowaniem, wpis z Bloga jest sprzed dwóch lat zmiana poglądów o 180 stopni.
I jak ten facet mógł być dla kogokolwiek wiarygodny. Chłopaczek tak spragniony uderzanie w Kościół pewnie i nawet na mnie by zagłosował jakbym powiedział, że się zajme czarnymi



