Rosicky powinien grać za Ramseya, bez dwóch zdań. Świetnie dzisiaj. Song też dzisiaj po prostu wymiatał, stanowił o sile naszego środka pola. Niesamowite. Jeszcze niedawno ludzie mówili, że Frimpong wygryzie Songa z pierwszego składu.
Gibbs tradycyjnie się połamał. Szkoda. Chociaż Santos dobrze ogarniał i ogarnia. Pewnie teraz Santos stanie się podstawowym LO i mnie to nie zdziwi. Zaczynam się do niego przekonywać powoli. Chociaż zawsze lubiłem Gibbsa.
Jeśli chodzi o ogólną grę, to mnie szlag trafia, bo zaczęliśmy świetnie na początku a potem mogło być 3-0, ale nie, w tradycyjnym Arsenalowym stylu była ogromna nerwówka. Van Persie, który ze 100 bramek strzelił tylko 5 z wolnego, wreszcie wsadził z wolnego - i to jaki piękny gol. Palce lizać po prostu. Ten człowiek nie może odejść, jest talizmanem tego klubu. Mówił przed meczem, że jest oddany klubowi i mam nadzieję, że to nie tylko słowa pod publikę. Kocham go.
Co do Theo to jednak postęp w jego grze jest. Przesadą jest stwierdzenie, że od 2-3 sezonów gra tak samo, bo jednak postęp widać. Koleś ma tylko 22 lata, spokojnie. Dalej się rozwija.
Wojtek dzisiaj jakoś dziwnie, świetna interwencja przy wyniku 1-1, ale wybieg z bramki wuj wie gdzie i po co, dziwne piąstkowanie które ledwo ledwo dobił, ledwo złapał bo się dziwnie ustawił. Jednak błędy to normalne w żywiole bramkarza, koleś świetnie broni, błędów nikt się nie ustrzeże, ratuje nam pkty więc jest git.
Teraz Marsylia, która zaczęła sezon tak samo tragicznie jak my i jest bodajże na 13. miejscu w Ligue 1. Będzie ciekawie. Wenger mówi, że jeśli zdobędziemy 4 pkty z meczów z Marsylią to się zakwalifikujemy. Osobiście liczę na 6. Bardzo ciekawy okres sezonu teraz będzie, mecz z Chelsea, Carling Cup, dwumecz w LM po czym rewanż z Borussią u siebie. Dzisiejszy mecz pokazał, że naprawdę możemy świetnie grać, tylko nie mogliśmy wykończyć. Wreszcie to jakoś wyglądało. Oby tak dalej, tylko z lepszą skutecznością.



