Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post autor: fieldy » 17 paź 2011, 7:31

Szczęsny miał jedną kapitalna interwencję, choć bardziej instynktowna, choć taka też może być kapitalna :P i rzeczywiście miał kilka słabszych momentów, to dobrze, bo może niektórzy przestaną pisać, że jest legendą klubu (młodzi kibice jednak nie pamiętają lepszych czasów :lol: ) może polscy dziennikarze przestaną się spuszczać nad nim i cięgle pisać, choćby po 1 dobrej interwencji, że znów był bohaterem. Wczoraj bohaterzy byli inni i na pewno jest się z czego cieszyć.
Song grał fenomenalnie, oczywiście w swoim stylu mógł zarobić czerwo za 2 taktyczne faule, ale Webb jednak go oszczędził, jednak grał znakomicie. Rządził w środku pola to mało powiedziane, a jego pojedynki z rywalami - palce lizać. Oby częściej tak grał. Robin klasa światowa, jakby ta bramka padła po tym lobie (jak ktoś nie widział to polecam, chodzi o strzał w słupek) można było znów poczuć (jak ktoś na twitterze napisał) ducha Bergkampa 8)

Co jeszcze zwróciło moją uwagę - Arshavin. Kilka lat temu przestał grać, jak Rosja odpadła z barażów do MŚ i tak cały czas cieniuje. Teraz Rosja awansowała, Arshavin wchodzi na boisko i mija w polu karnym 5 rywali :lol: niestety nie trafił, ale akcja przednia, Do tego dał sygnał do ataku i po jego wejsciu sporo dobrego się wydarzyło, bramka wisiała w powietrzu.

W końcu jakiś mecz, gdzie Arsenal walczył, gdzie nie spacerował po boisku, widać było, że chcą wygrać i wygrali. Taki Arsenal chce zawsze oglądać.


Akcja Robina w 02:48, ale warto zobaczyć od początku, bo bramka padła po 29 sekundach :]
http://www.101greatgoals.com/videodispl ... -15561990/

Wróć do „Anglia”