było starcie bark w bark, ten z ŁKSu padł jak rażony piorunem, potem się wszyscy zaczęli przepychać i ten z Widzewa który niby faulował, jako jedyny się wycofywał i nie szukał guza ... dostał jednak 2 żółtą i w konsekwencji czerwoną. Co ciekawe dostał ją dopiero po konsultacji głównego z liniowym, który stał kilka metrów od całego zdarzenia.



