26-letni Niemiec twierdził na jednym z kanałów IRCa, że jest najlepszym hackerem w swoim mieście. Ponieważ "wyleciał" kilka razy z kanału #stopHipHop, zagroził zhackowaniem komputera moderatora.
Nie zastanawiając się długo zażądał, by moderator #stopHipHop ujawnił mu swój adres IP i kazał przygotować mu się do tego, że zostanie zaatakowany.
Moderator zbytnio się groźbami nie przejął i przesłał "hakerowi" kilka cyferek.
Napastnik wkrótce przypuścił na podany adres zmasowany atak różnego typu narzędziami hakerskimi, relacjonuje opiekun #stopHipHop.
Po pewnym czasie "haker" ogłosił z satysfakcją: "Widzę jak twój dysk E znika, D jest już skasowany w 45 procentach!" cieszył się i nagle... zniknął.
Ciekawe kiedy zauważył, że skasował własny dysk. "
http://www.joemonster.org/article.php?s ... ad&order=0



