Messi to chyba mial jakis zaklad ze strzeli bramke bo innego wylumaczeina nie widze. Mialem nadzieje ze Pep go zmieni. Strzelal duzo, bawil sie duzo a czesto mogl zagrac do lepiej ustawionego kolegi. Nie fajnie to wygladalo z boku. Poza tym cala nasza skutecznosc kulala. Ofensywa chyba wyszla na boisko z przekonaniem ze strzela 5 i pojda na kolacje.
Ogolnie mecz bez emocji i klepanie jak w sparingu. Szkoda ze grupa sklada sie z 2 slabych druzyn.


