Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18598
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2431
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Kluchman » 27 paź 2011, 0:08

Zabawne zaczyna się robić to granie na maksimum przez 15-30 minut w zależności od potrzeb a potem dogrywanie meczu w sielankowej atmosferze i dość wolnym tempie. Realowi się nie bardzo chciało przemęczać, a Villarreal zamurował przy 0:3 ( :lol: ), wiec druga połowa trochę nudna.

Myślałem, że u siebie ten schemat nie będzie obowiązywał, ale jak widać obowiązuje. Dużo meczów teraz.

Jak Real zaczyna grać na maksimum z pressingiem a'la wataha wilków to rywale mogą siąść i płakać. Nie jest to jeszcze doskonałe, bo pojawiają się małe błędy w ustawieniu, Xabi z Khedirą nieraz podchodzą w tym trochę za wysoko albo linia obrony zostaje zbyt cofnięta, przez co rywal po przejściu pierwszej strefy ma zdecydowanie za dużo miejsca w środku boiska, robi się spora dziura i może to być groźne, ale to można poprawić.

Atak pozycyjny wcale nie wygląda lepiej niż wyglądał, ale jak się gra z odpowiednią intensywnością i piłkę odbiera we właściwym miejscu, odpowiednio szybko po stracie, to oczywiście nie jest to zauważalne.

Przyjemnie patrzy się na Ramosa grającego na środku obrony. Zupełnie inny piłkarz.

Wróć do „Hiszpania”