Re: Chelsea FC - Arsenal FC (29.10.2011)

Slim91
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8690
Rejestracja: 13 kwie 2007, 21:12
Reputacja: 494

Re: Chelsea FC - Arsenal FC (29.10.2011)

Post autor: Slim91 » 29 paź 2011, 15:54

Arwin pisze:Żona budzi Villasa Boasa -Kochanie, już szósta! Boas: -CO?! Znowu strzelili?!
To jest już naprawdę żenujące, serio. Po każdym meczu 5+ będzie dawać komentarz "Żona budzi "x" -Kochanie, już szósta! "x": -CO?! Znowu strzelili?!". Kawał był fajny, lecz tylko za pierwszym razem, o Wengerze bodajże.

A Van Persie był łączony z Romą. Mogą władze tego klubu żałować, że się o Niego nie postarali. Od kilku lat chłopak Mnie przekonywuje.
Pawel875 pisze: Cech - żałosny, w ogóle zatracił swoją magię z poprzedniego sezonu
Bosingwa - żałosny
Ivanovic - żałosny
Terry - dzięki za gola, ale mógłbyś przestać się ślizgać po tej murawie
Cole - miało być fajnie, jest żałośnie
Ramires - żałosny
Mikel - żałosny
Lampard - troche mniej żałosny od kolegów
Mata - gol i asysta, co nie zmienia faktu że był żałosny
Sturridge - żałosny, żałosny i jeszcze raz słabo...
Torres - dał dupy po całości czyli żałosny
No zbyt wiele nam nie przekazałeś :D Osobiście wolałbym napisać "Wszyscy piłkarze Chelsea zagrali żenująco."

No to teraz pytanie. Czas na City. Kiedy oni stracą kilka bramek w meczu :?:

Wróć do „Wracając Do Meritum”