Re: Chelsea FC - Arsenal FC (29.10.2011)

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Re: Chelsea FC - Arsenal FC (29.10.2011)

Post autor: Duch » 29 paź 2011, 18:15

Ależ to było spotkanie. Nie wiem co Wenger powiedział im w przerwie, ale kilku piłkarzy nagle przeskoczyło o poziom wyżej. Szczególnie Santos i Arteta, którzy w pierwszej połowie grali słabo, a w drugiej już o niebo lepiej.

Man of the match - zdecydowanie Aaron. Trochę na niego narzekaliśmy na początku sezonu, ale potrzebował czasu i teraz to procentuje. Na boisku spisuje się coraz lepiej, dużo widzi i potrafi posłać takie podanie jakiego nie powstydziłby się Cesc w swojej najlepszej dyspozycji. Jeśli urazy będą go omijały to będziemy mieć z niego wielką pociechę w tym sezonie. Szkoda tylko, że nie może na środku pograć z Jackiem bo widzę tu duet jak się patrzy. Wspomagani Songiem, który ponownie zagrał jak profesor powinni być dla każdego rywala sporym wyzwaniem.

O Robinie nie ma co pisać, bo to klasa sama w sobie. Fajnie, że ta współpraca z Gervem i Theo coraz lepiej mu się układa. Módlmy się o zdrowie dla niego, a będzie dobrze :wink:

Wróć do „Wracając Do Meritum”