Zgoda, popełnia sporo błędów mówiąc, ale przynajmniej słychać, że wie o czym mówi, ale nie mówi żeby mówić. Porównajmy go z takim Jagodą z n-ki. U tego ostatniego nie słychać wielu błędów językowych, słownictwo ma dość bogate jak na eksperta piłkarskiego, ale...pierdoli jak potłuczony, Z takiej dwójki wolę Hajtę zdecydowanie. Jasne, że lepiej byłoby jakby się podciągnął i tych błędów ma być coraz mniej, no ale one są wliczone w to. Za to mamy komentarz gościa, który parę ładnych lat w tej Bundeslidze pograł, trochę ludzi zna i przede wszystkim i co najważniejsze jest na bieżąco. Też nie znam się jakoś wybitnie na Bundeslidze, obejrzę może kilka spotkań w sezonie, ale słychać w komentarzu Hajty sporą wiedzę.Kendo pisze:Tak własnie obiło mi sie o uszy na poczatku transmisji. Co do Tomka Hajty, rzeczywiscie nie ogladam za wiele Bundesligi, ale po prostu strasznie irytowal mnie jego komentarz, bledy jezykowe, ogolnie nie zrobil na mnie dobrego wrazenia. Byc moze pod wzgledem merytorycznym prezentuje wysoki poziom, nie znam sie na lidze niemieckiej- nie bede ocenial.



