sam się po nim nie spodziewałem takiej dobrej gry i tu mnie zaskoczył. W poprzednim sezonie przytrafiały mu się słabe spotkania, a w dodatku nie miał najlepszych statystyk. W Liverpoolu może nie błyszczy, ale jest bardzo pewnym punktem obrony i na moje oko radzi sobie lepiej niż Clichy, Kolarov, Cole i cała reszta (oczywiście z Santosem i Gibbsem również w tym gronie). A może się tak tylko wydaje, bo gra powyżej oczekiwań, podczas gdy pozostali grają poniżej



