Do tego dodam, ze Schetyna mial juz wyleciec ze dwa lata temu a mimo to caly czas sie jakos dogaduja... Oczywiscie walka o wladze walka o wladze, normalne, ze Jarek nie chce tej wladzy oddawac (podobnie jak nie chce Donald), ale zachowac wladze mozna albo w wyniku negocjacji, czy weryfikacji, albo w wyniku czystek...
Zwlaszcza w sytuacji, ktora mamy w tym momencie w PISie, bo tutaj idzie o najwazniejsze obok Kaczynskiego nazwiska w Partii. I to nie jedno a przynajmniej dwa: Ziobro i Kurski to sa prawdziwe kola zamachowe, obaj maja ogromne poparcie. Takiej sytuacji nie bylo od Dorna. Zreszta nawet Dorn chyba nie byl az tak wazny jak Ziobro teraz. (Zreszta i Ziobro i Kurski sa w czworce najabrdziej nielubianych przezemnie politykow...
Zeby nie bylo! Ja nie porownuje Kacyznskiego do Stalina! Ani ich pogladow oczywiscie!
Obaj jednak maja podobne metody dzialania (moim zdaniem). Stalin mial inne "narzedzia". No i obaj (rowniez moim zdaniem) kompleks nizszosci. Podstawowa roznica jest taka, ze Stalin byl niezrownowazony psychicznie, nieudolny i glupi, Kaczynski zadnej z tych cech nie ma, wiec trudniej mi wytlumaczyc skad sie takie metody u niego wziely.



