Nie ma, nie daj się zwariować. Sztandarowy przykład tuskowego morderstwa to Rokita, który sam się wyautował i przegrał walkę o władzę, po czym odszedł. To on w końcu ukuł tę plotkę o premierze z Krakowa, przez co podpisał sam na siebie wyrok i odszedł razem z koncepcją POPiS - skądinąd bardzo mi go żal, niezwykle go cenię.Nie wiem, czy Tusk ma na koncie wiecej moderstw politycznych od Kaczyńskiego
Tusk tak zamordował Rokitę, Płażyńskiego czy Olechowskiego, jak Kaczyński zamordował Parysa - ot, zwykła walka o wpływy w partii. Sytuacji politycznego morderstwa w stylu Dorna czy PJoNków w PO nie było, może dopiero będzie, gdy wyrzuci się tak bez stylu Schetynę.
Wynika to z tego, że Tusk swoją pozycję we własnej polityce buduje od dekady, gdy Kaczyński 20 lat temu już był wielkim graczem. Wtedy mógł walczyć o władzę w partii, teraz już wycina buntowników.



