Seattle wygrało u siebie 2-0. Zabrakło jednej bramki żeby doprowadzić do remisu w dwumeczu i dogrywki. Real Salt Lake strasznie spanikowali ale jakoś to wybronili. W innym meczu, Sporting Kansas pokonali Colorado Rapids 2-0, czyli tak jak u siebie. Czyli znamy już pierwszych finalistów konferencji (czyli tak naprawdę półfinalistów).
Dzisiaj jednak gwóźdź programu - LA Galaxy z Nowym Jorkiem. LA prowadzi 1-0 w dwumeczu i wydaje się niemożliwe, żeby NY wygrało. Ale nigdy nie mów nigdy - to w końcu piłka nożna. To może być ostatni sezon Davida Beckhama w LA więc na pewno będzie chciał coś wygrać. Ten mecz jest jednak bardzo późno, bo o 4 rano czasu polskiego - 20:00 czasu LA.
Wcześniej jednak, bo za 3h (1:30 czasu PL) zagra Philadelphia Union w Houston z tamtejszym Dynamo. Houston Dynamo wygrało 2-1, ale Philadelphia z drugiej strony nigdy nie przegrała w Houston (2P 1W 1D
Zwycięzca LA-NY zagra z Real Salt Lake, natomiast wygrany pary Houston-Philadelphia spotka się z Sporting Kansas City.



