Re: Liverpool (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Sergek
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11693
Rejestracja: 07 lip 2010, 11:55
Reputacja: 973

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post autor: Sergek » 06 lis 2011, 10:59

W sumie już nawet przestałem się tak denerwować, bo w jakimś stopniu stało się to rutyną.

Przed samym meczem nie wierzyłem w jakieś kilku bramkowe zwycięstwo, ale aż tak? W sumie na początku nie da się wspomnieć o jednym - kto zmarnował setkę na początku? Z bramką już po wejściu na murawę byłoby o wiele łatwiej, ale nasi zawodnicy wolą dać przeciwnikom fory. :D

To jest żenujące, by beniaminek przyjechał na Anfield Road i wyjechał z punktami. Z naszego stadionu z punktami wyjechały już - Sunderland, Manchester United, Swansea i Norwich. Na ile, na 10 kolejek? Zaczynam się bać tego sezonu co raz bardziej.

Ogółem śmieszne jest to, że wydając tyle kasy wciąż jesteśmy w punkcie wyjścia. Odpowiedzcie na jedno pytanie - jakim cudem mając teoretycznie lepszy skład niż w końcówce tego sezonu gramy gorzej?

Zapomniałem o jednym - pochwalę jedną osobę. Reinę. Dzięki niemu nie przegraliśmy.

Wróć do „Anglia”