Przed samym meczem nie wierzyłem w jakieś kilku bramkowe zwycięstwo, ale aż tak? W sumie na początku nie da się wspomnieć o jednym - kto zmarnował setkę na początku? Z bramką już po wejściu na murawę byłoby o wiele łatwiej, ale nasi zawodnicy wolą dać przeciwnikom fory.
To jest żenujące, by beniaminek przyjechał na Anfield Road i wyjechał z punktami. Z naszego stadionu z punktami wyjechały już - Sunderland, Manchester United, Swansea i Norwich. Na ile, na 10 kolejek? Zaczynam się bać tego sezonu co raz bardziej.
Ogółem śmieszne jest to, że wydając tyle kasy wciąż jesteśmy w punkcie wyjścia. Odpowiedzcie na jedno pytanie - jakim cudem mając teoretycznie lepszy skład niż w końcówce tego sezonu gramy gorzej?
Zapomniałem o jednym - pochwalę jedną osobę. Reinę. Dzięki niemu nie przegraliśmy.



