Teraz jest trochę inaczej - młodzi biorą ślub po studiach, najpierw chcą się czegoś dorobić [tak mi się wydaje].
A tak w ogóle bez przesady, że trema tak wszystkim kosi nogi, że nie umieją swojego imienia wypowiedzieć
Przykładem dla takich tremowców niech będzie Tomek Frankowski, którego słuchać można godzinami, bo tak ładnie się wypowiada


