Czyli półtora roku. Do końca sezonu może spokojnie grać w Ruchu, a jeśli Legia wyrazi zainteresowanie, to na rok przed końcem kontraktu będzie łatwo się dogadać. Lepiej spuścić coś z ceny, niż potem stracić chłopaka za darmo. Kwestia podejścia do sprawy działaczy Legii, którzy jednak już nie raz udowodnili, że łatwo potrafią przejść obok utalentowanego warszawiaka.emdżej pisze:Niestety Jankowski ma kontrakt ważny aż do końca przyszłego sezonu.
Kolejna kwestia jest taka, że menago Jankowskiego jest Profus, właściciel PN. Pytanie brzmi kto będzie robił więcej problemów, Ruch, czy właśnie ponoć zrzędliwy doradca piłkarza.



