No ja też tylko od krowy pije. Codziennie budze się o 3 i idę 50 km do niedalekiej wioski. Na 16 juz jestem u gospodarza. Tam doje krowę, leje mleko do wiadra, przy okazji doje też kozy , biorę dwa wiadra i ruszam do domu. O 2 jestem w domu.wojacy pisze:Na użytek badań przeprowadzonych przeze mnie chciałem prosić Was o opinię na temat tego w jakim stopniu dokonujecie zakupów warzyw, owoców, mleka czy innych płodów ziemi i pracy rolniczej w sklepach supermarketach a w jakim bezpośrednio od rolników.
Ja np jeśli chodzi o mleko to tylko i wyłącznie szukam kogoś kto hoduje krowy i kupuje bezpośrednio ze źródła, a Wy?
Był okres że pomimo że mieszkam na wsi znalazłem pyszne mleko prosto od krowy ... z miasta.(chodź peryferii ale zawsze miasta)
Ciekawy jestem jakie są wasze doświadczenia ? Brak czas wymusza na nas poszukiwanie najszybszych dróg. Niejednokrotnie nawet w dziedzinie odżywiania.
Ciekawi mnie czy jeśli znalazło by się coś co pokazało by że w Twojej okolicy okoliczni farmerzy mają świeże mleko, działkowcy świeże warzywa, a pszczelarze zdrowy miód bylibyście zainteresowani takimi informacjami.
Wiadomo mleko prosto od krowy ma całkowicie inny smak i inną też cenę stąd moje pytanie czy informacja o dostępnych punktach ze zdrowymi płodami ziemi i nie tylko w Twojej okolicy była by dla Ciebie pomocna?
...
Także myć się już nie muszę, nie rozbieram się bo czy oplaca mi się ubierać jak za godzinę wstaję. Jem śniadanie, popijam mlekiem ze świeżą salmonellą i idę spać. I tak codziennie za wyjątkiem sobót-krowa jest koszerna.
Pozdrawiam.


