OK. spoko.
Botafogo to klub z niższje półki piłki brazylijskiej. Większe sukcesy odnosił doś dawno z jednym wyjątkiem 1995 roku, kiedy to sięgneli po mistrzostwo Brazylii. W 2002 roku spadli do II ligi ale po roku znów znaleźli się w I. Ten sezon zaczęli zakskująco dobrze. W dwóch pierwszych spotkaniach byli skazani na porażki zwycięstwo nad Internacionalem przszło jeszcze bez echa, ale po zwycięstwie nad Corinthians było już o nich głośno. Wg. mnie to jest tylko chwilowa dobra dyspozycja i będą walczyć o utrzymanie. Co do Corinthians to oczywiście bardzo zmartwiła mnie porażka. Joorbchioam zaczyna już tracić powoli cierpliwość do Passarelii, chociaż dopiero dwie kolejki ligi. Zwycięstwo Botafogo chyba nie było przekonywujące, bo dwa z trzech goli padły z karnych. Gil uratował honor, a Tevez chyba nie grał bo pobił się z Marquinhosem.
Internacional stawiany przeze mnie w gronie czarnych koni raczej nie pociągnie w tym sezonie za daleko. Porażka z Cruzeiro stawia ich złej pozycji, ale mają terminarz w miarę łatwy.
Nie lada wyczyn sprawili piłkarze Santosu, którzy w 10 wbili 3 gole w ciągu 3 minuty Kurytybie, którzy prowadzili 1-0.
Sao Caetano mnie także zaskoczyło, ale bardziej to zaskoczył mnie debiut Autoriego w roli trenera Sao Paulo, moje przewidywania o niespodziance sprawdziły się.
Za tydzień w najciekawszych meczach Cruzeiro zagra z Fluminense a wielkim hicie, w derbach Sao Paulo Corinthians zagra z FC Sao Paulo!


