Węglowodory to ropa naftowa i gaz ziemny, nie węgielWszystko fajnie, ale ta "płuczka" ma niewiele wspólnego np. z tą używaną przy wydobyciu węgla (jej skład jest o wiele gorszy). Poza tym gaz łupkowy w Polsce znajduje się na mniej więcej połowie powierzchni kraju, od pomorza aż po krańce południowo-wschodnie. Węgla nie wydobywa się na taką skalę, jest to bardziej lokalne i łatwiejsze do kontrolowania.
http://surowce-mineralne.pgi.gov.pl/mapy/Ropa_mala.htm
Jeżeli wylewa się je do rzek, to znowu mamy tu czynnik ludzki. Nie proces wydobycia jest tu problememA co się w Polsce zwykło robić z płynnymi odpadami, takimi których nie da się uzdatnić?![]()
Szczeliny robią się tylko w skale macierzystej, nie w nadkładzie. To nie jest tak, że nagle powstaje rysa aż do powierzchni. Gdyby, tak jak piszesz, był to obieg otwarty, to ropa wypływałaby na powierzchnię, a o sekwestracji CO2 pod ziemią nikt by nie pomyślał.Fracting polega na zrobieniu małego trzęsienia ziemi pod wpływem ciśnienia wody z piaskiem i chemikaliami. W wyniku tego procesu powstaje mnóstwo szczelin w skale, przez które ta woda może się swobodnie przedostawać.
Dyskusja mega nie na temat


