ddemon pisze:Włosi którzy nam leżą i nie leżą zależy od dyspozycji dnia
Moja pamięć nie sięga tak daleko, żebym pamiętał wygrany przez naszą drużynę mecz z Włochami na ważnej imprezie. Tutaj nie ma się co zastanawiać drużyna Włoch nam nie leży. To jest tak długi turniej, że jak dla mnie zbyt wcześnie na wnioski. Patrząc na układ spotkań to niezbyt można coś wyrokować.
http://www.fivb.org/EN/volleyball/compe ... hedule.asp
Najgorzej, że 3 najważniejsze mecze gramy na koniec. Kolejno: Włochy, Brazylia, Rosja. 3 najlepsze drużyny świata. Do ostatniej rundy (są 4, wg miast gdzie rozgrywane są mecze) przystąpimy z kompletem zwycięstw, a potem przegramy 3 ostatnie to skończymy z ręką w nocniki. Obawiam się pompowania balonu, jakimi to my jesteśmy faworytami. Fakt, że turniej w Japonii i nasi reprezentanci trochę oderwani od kontaktów z polską prasą, kibicami czy dziennikarzami, ale mimo wszystko.
Jutro Argentyna. Potem przerwa i dwa teoretycznie proste mecze - Iran, Japonia, przerwa i Chiny. Ważne, żeby wygrywać w 3, góra 4 setach. Trzeba szanować zdrowie i siły, bo ich z pewnością na koniec będzie brakować. Dopiero 28 spotkanie z USA. Więc teoretycznie (patrząc na ranking) mamy najłatwiejsze mecze przed sobą, aż do 28.



