To tyle jeśli chodzi o kalkulowanie i dopisywanie sobie 3pkt przed spotkaniami z teoretycznie słabszymi rywalami jak robili niektórzy. Spodziewałem się, że coś takiego może się wydarzyć ale nie spodziewałem się, że już dzisiaj.
Może to i dobrze, trochę powietrza ujdzie z tego balonika. Mecz oczywiście przegrany na własne życzenie, IMO przegrana końcówka drugiego seta zadecydowała, przy 0:2 Iran by się nie podniósł. Trzeci set pokazał jak trzeba było prowadzić grę. Szkoda wielka, tym bardziej, że przegraliśmy a w dodatku straciliśmy sporo sił i być może pewności siebie. Liczę na dobrą reakcję jutro i to, że to co dziś się wydarzyło da do myślenia zarówno trenerowi jak i siatkarzom. Póki co nie ma co panikować, nadal wszystko w naszych rękach.



