W takim przypadku to bylaby łapówka. Wydaje mi sie, ze to "płacenie" odbywa sie na zasadzie transkacji wiazanych. Plus i Polsat (czyli sponsorzy PZPS) wziely na siebie olbrzymie koszty organizacji MŚ w 2014 i produkcji sygnału na cały swiat, PZPS (oczywiscie przy pomocy sponsorów) zorganizował w tym roku finał ośmiu LŚ. W skrocie - sponsorzy placa, sponsorzy wymagaja. FIVB zdaje sobie sprawe, ze upadek koniunktury na siatkówke w Polsce moze spowodowac mniejszy zarobek dla nich w 2014, bo impreza wymaga "dopieszczenia" zeby nie trzeba bylo do niej dokladac. Takim gwarantem moze byc rozpieszczanie polskich kibicow, ktorzy te hale beda wypelniac.Realista pisze:a ci zapłacili,
Rynki telewizyjne siatkowki kobiecej i meskiej sie roznia nawet w Polsce i nie mozna porównywac sytuacji. Nawet patrzec przez pryzmat tego jakie srodki angażuje Polsat w pokazywanie siatkowki meskiej, a jakie w pokazywanie siatkówki kobiecej mozna stwierdzic ze ta kobieca jest mniej popularna. Może to zabrzmi brutalnie, bo to niepoprawne w zwiazku z polityka medialna PZPS iz siatkowka meska i kobieca sa dla nich jak dzieci a kazde dziecko kocha sie tak samo, to gdyby Polsatowi sie to kalkulowalo moglby wywalczyc im dzika karte i przelicytowac Sky Sport swobodnie. Nie zapominajmy tez, ze Włoszki sa na te chwile sportowo zdeydowanie lepsze od Polek i przypomina to sytuacje meskiej reprezentacji Rosji, powinela im sie noga ale to potega i im sie nalezala taka szansa.



