Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 26882
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 6709

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: Boromir » 30 lis 2011, 10:15

Vucinic znowu zagrał nierówno, w pierwszej słabo, jak cała drużyna zresztą, ale w drugiej ciągnął ten wózek kapitalnie. Tak jak mówiłem, koleś w ofensywie robi niesamowitą robotę, wczoraj był naszym najlepszym graczem IMO. Matri miał dwie akcje, strzelił jedno gola. Jak tak dalej będzie grał to spokojnie jest w stanie podtrzymać swoją średnią w Juve.

Jestem cholernie zadowolony z tego wyniku, chociaż co by nie było to uważam, że Juventus był w całym meczu drużyną lepszą od Napoli. Niestety błędy w obronie zniszczyły wszystko, bo obie bramki Pandeva podarowane przez obronę, nie było to jakieś rozegranie Napoli, które pogubiłoby naszych. Z drugiej strony bramka Pepe :lol: do pewnego momentu wyglądało to fajnie, ale potem już ping - pong i piłka w magiczny sposób wraca do Włocha.

W drugiej połowie Napoli zdominowane, fajnie pokazał się Esti, jest szybki, brakuje mu jeszcze ogrania, ale zdecydowanie pokazał, że warto na niego stawiać. Jestem mega podbudowany tym meczem, bo stracić trzy bramki w Neapolu i nie przegrać? Juventus Ferrary czy DN nawet by nie pomyślał, że tu można jeszcze coś ugrać. A i zwycięstwo było blisko :P

Karny powtórzony, z przepisów słusznie, ale wiele już meczów widziałem, gdzie czegoś takiego się nie gwiżdże więc nie powinni byśmy mieć pretensji, jak by sędzia tego nie gwizdnął. Przy golu Hamsik w momencie dośrodkowania był na spalonym, potem ktoś chyba zagrywał ręką (Lavezzi czy Barzagli?). Mi się wydaje, że powinien gwizdnąć spalonego (bo Kielon jednak krył Hamsika i tam się przepychali), ale skoro arek pisze, że prawidłowo to nie będę tutaj z siebie głupka robił.

Z Ceseną muszą byc 3 punkty i tu już będzie sygnał, że Conte poukładał drużynę na przyzwoitym poziomie. Ciężko będzie po meczach z Lazio i Napoli przestawić się na ostatnią drużynę w lidze, DN tego nie potrafił, zobaczymy co zrobi Antonio. Naprawdę chcecie dać odpocząć Lichsteinerowi? Ja rozumiem, że wyglądał fatalnie pod koniec, ale Motta to nawet z taką Ceseną bedzie robił swoją tytaniczną pracą sporo zagrożenia pod własną bramką.

FORZA JUVE!!!

Wróć do „Włochy”