Re: Liverpool (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post autor: Morrow » 30 lis 2011, 16:42

Może jeszcze za wcześnie na definitywne osądy, poczekajmy chociaż do końca sezonu ale na tę chwilę faktycznie Carroll i Torres to jedne z większych porażek transferowych ostatnich lat biorąc pod uwagę kwoty. Pomijając klasę rywali wczoraj, skoro nawet w Carling Cup Ci zawodnicy nie są w stanie błysnąć i są jednymi z najgorszych na boisku to coś jest nie w porządku. O ile w przypadku Fernando można jeszcze żywić nadzieję (choć z każdym kolejnym meczem ona maleje) na jakąkolwiek poprawę bo wiemy na co go stać, tak Andy jest kulą u nogi Liverpoolu. Może strzeli jakąś ważną bramkę głową, może następnym razem Hart tego nie wyjmie ale ciekaw jestem ile jeszcze cierpliwości będą mieć do niego kibice i trener The Reds.

Swoją drogą Liverpool mimo że w lidze został nieco, choć niedaleko, za czołówką pokazuje, że ta drużyna ma potencjał i być może projekt Kennego ma szansę powodzenia. Liverpool jest co prawda nieregularny i ma tendencję do tracenia punktów z drużynami, z którymi powinien wygrywać ale w spotkaniach z czołówką udowadnia, że stać ich na dobrą grę i wysokie lokaty w PL. Z Chelsea dwa zwycięstwa, wygrana na Emirates z Arsenalem, remisy z ekipami z Manchesteru gdzie w obu przypadkach Liverpool zasługiwał na wygraną, tylko Tottenham rozstrzelał ekipę z Anfield. Cała czołówka połamała sobie na ekipie Dalglisha zęby a warto zauważyć, że prawie całą rundę LFC gra bez Gerrarda. Kto wie, czy ta drużyna jeszcze nie namiesza w tabeli i wobec huśtawek innych teamów nie powalczy o podium na koniec sezonu.

Wróć do „Anglia”