Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8192
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: Wilmore » 30 lis 2011, 21:38

A ja powtórzę jeszce raz. Na tym etapie sezonu żadna europejska drużyna nie ma prawa być zmęczona.
Nie idź w ślady Arka i nie pisz o czymś, o czym nie masz pojęcia.
Taki Milan czy Barcelona mają albo w ogóle wąską kadrę albo tyle urazów, że miały pełne prawo w pewnym momencie sezonu złapać zadyszkę. Normalna sprawa. Dlatego nikt nie był zaskoczony ani zdenerwowany, gdy na początku października ludzie związani z Milanem mówili o przemęczeniu zespołu.
Jak ktoś wspominał - na razie nie ma żadnych podstaw do wydawania sądów o poziomie wybiegania Juventusu. Gra co tydzień lub pierwszy raz co trzy dni w meczu z wiecznie zmęczonym Napoli (które w drugiej połowie wcale się nie położyło, jak się tu twierdzi) to żadne wyznaczniki. Pewnie, taki Lichsteiner musiałby dostać kulkę w głowę, żeby przestać biegać, ale to też nie jest argument co do przygotowania zespołu - to tak, jakby mierzyć wytrzymałość ManU przez pryzmat Rooneya.

Wróć do „Włochy”