Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
gilardino11
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11219
Rejestracja: 17 lip 2005, 10:21
Reputacja: 1316
Lokalizacja: CURVA SUD

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: gilardino11 » 30 lis 2011, 21:48

Nie mam żadnego problemu z tym że Juve wykorzystuje to że inni grają w Europie a oni nie, Juve gra dobrze i osiąga rezultaty ale ja zupełnie nie o tym.
Nie przesadzaj także o ogrmonej ilości meczów, bo jak wiesz nie dotraliśmy jeszcze nawet do półmetka ligi, a w LM zagraliście raptem 5 spotkań.
Człowieku, czy Ty zdajesz sobie sprawę że obecny tydzień to drugi w tym sezonie kiedy to Milan nie zagra w środku tygodnia. Mało :?:
Chcesz mi powiedzieć, że już czujecie zmęcznie po raptem 12 kolejkach w lidze i 5 LM?
Przy natężeniu meczów jasnym jest że w pewnych momentach meczu pojawia się zmęczenie i pokazałem Ci drużyny które to chociażby w ten weekend bardzo odczuły.
Jakbyś oglądał mecze Juve to byś to zauważył. Koncząc już mamy za sobą niezły maraton zaczynając od Fiory przez Inter, Palermo, Lazio i Napoli, w którym to zdobyliśmy 13 punktów na 15 mozliwych co jest wynikiem conajmniej niezłym.
Wynik to jest bardzo dobry. Ale co to ma do rzeczy :lol: Graliście co tydzień z wymienionych drużyn 3 grają w Europie i oczywistym jest że na ich tle powinniście wyglądać lepiej fizycznie.
Jak dobrze pamietam to Ty sie zbaźniłeś pytając:Otóż na to pytanie odpowiedzi udzieliła Ci druga połowa, która należała do Juve.
Co mi pokazała druga połowa :?: Ze Napoli ma wąską ławkę, że są zmęczeni wojażami w Europie i wyszło im to bokiem wczoraj wieczorem. Juve natomiast zacisnęło w 2 połowie dupę i pokazało wolę walki. Owe pytanie głównie odnosiło się do Pirlo który grał taką padakę że się tego oglądać nie dało.
A jeszcze jedno na temat Lichsteinera. Czy Ty w ogóle widziałeś ile on wlożył sił we wczorajsze spotkanie? Zapieprzał cały mecz, a że było widać jego zmeczenie to co z tego, skoro ono wcale nie zmieniło sposobu w jaki grał.
Oczywiście że widziałem. Widziałem również jak w pierwszej połowie nie do końca radził sobie w obronie i był ogrywany przez zawodników Neapolu co nie zmienia faktu że zapieprzał aż miło. Ciekaw tylko jestem czy co nie którzy z Juve byliby w stanie tak biegać co 3 dni... :roll:

Rezus i Mete dobrze to opisali. Nie można porównywać drużyn fizycznie które grają co 3 dni i robią w [ch**] kilometrów w trakcie tygodnia z drużyną która przed prawie każdym meczem ma 5-6 jednostek treningowych i może świetnie przygotować się na każde spotkanie.

Wróć do „Włochy”