Człowieku, czy Ty zdajesz sobie sprawę że obecny tydzień to drugi w tym sezonie kiedy to Milan nie zagra w środku tygodnia. MałoNie przesadzaj także o ogrmonej ilości meczów, bo jak wiesz nie dotraliśmy jeszcze nawet do półmetka ligi, a w LM zagraliście raptem 5 spotkań.
Przy natężeniu meczów jasnym jest że w pewnych momentach meczu pojawia się zmęczenie i pokazałem Ci drużyny które to chociażby w ten weekend bardzo odczuły.Chcesz mi powiedzieć, że już czujecie zmęcznie po raptem 12 kolejkach w lidze i 5 LM?
Wynik to jest bardzo dobry. Ale co to ma do rzeczyJakbyś oglądał mecze Juve to byś to zauważył. Koncząc już mamy za sobą niezły maraton zaczynając od Fiory przez Inter, Palermo, Lazio i Napoli, w którym to zdobyliśmy 13 punktów na 15 mozliwych co jest wynikiem conajmniej niezłym.
Co mi pokazała druga połowaJak dobrze pamietam to Ty sie zbaźniłeś pytając:Otóż na to pytanie odpowiedzi udzieliła Ci druga połowa, która należała do Juve.
Oczywiście że widziałem. Widziałem również jak w pierwszej połowie nie do końca radził sobie w obronie i był ogrywany przez zawodników Neapolu co nie zmienia faktu że zapieprzał aż miło. Ciekaw tylko jestem czy co nie którzy z Juve byliby w stanie tak biegać co 3 dni...A jeszcze jedno na temat Lichsteinera. Czy Ty w ogóle widziałeś ile on wlożył sił we wczorajsze spotkanie? Zapieprzał cały mecz, a że było widać jego zmeczenie to co z tego, skoro ono wcale nie zmieniło sposobu w jaki grał.
Rezus i Mete dobrze to opisali. Nie można porównywać drużyn fizycznie które grają co 3 dni i robią w [ch**] kilometrów w trakcie tygodnia z drużyną która przed prawie każdym meczem ma 5-6 jednostek treningowych i może świetnie przygotować się na każde spotkanie.



