Jedno pytanie do kibiców Milanu: Co właściwie chcecie osiągnąć?
Nie widzę najmniejszego powodu by nie napisać, że zespół jest bardzo dobrze przygotowany kondycyjnie skoro nie tylko zawodnicy wytrzymują wysokie tempo jakie sobie narzucają przez pełne 90 minut grając żelazną jedenastą oraz skoro nie ma kontuzji (a chyba nie muszę przypominać jakie kataklizmy były w JUVE w latach ostatnich). Natomiast nie mam pojęcia co u Was w tym fakcie powoduje tak silne emocje, że gilardino wręcz zaczyna bluzgać. Czy naprawdę wszystko musicie odnosić do Milanu? Nawet tak indywidualny proces jak przygotowanie do sezonu? JUVE wiedział jaki go sezon czeka i przygotowywał się do swoich zadań (czyli trochę ponad 40 spotkań) Milan do swoich (ponad 50) i każdy jest zobowiązany do tego, by zrobić to dobrze. Oczywiście Milan ma cięższe zadanie i nikt nigdy tego nie ukrywał, ale czy to oznacza, że nie można chwalić sztabu JUVE za dobrze wykonaną robotę w tym okresie? Czy może chcecie kurtuazyjnej wzmianki, że my to my, ale Milan to jebane predatory
I o co chodzi z tym udowadnianiem, że 34-letni Van Bommel jest przemęczony? Taka to wielka niespodzianka? To ma być dowód na to, że organizmy takiego Vidala nie wytrzyma częstszej gry?


