Nikt nic nie pisze bo mecz w sumie bez historii. Wigan troche na poczatku postraszyło (Gomez) ale pierwsza bramka ich uspokoiła, a minute później druga dobiła kompletnie. Nie wiem kiedy Arsenal ostatnie strzelił gola bezpośrednio z rożnego (w lidze) ale fajnie, że w końcu się udało. Kilka dni temu widziałem statsy, ze od 170 rożnych w lidze nic nie wpadło, nie wiem czy to był zart, czy prawda, choć jak nikt nie pamieta to pewnie coś w tym jest.
Arteta w koncu zdecydował sie uderzyć z dystansu i wpadło. W ogóle ma chyba kilka bramek z zaledwie 4, czy 5 celnych strzałów na bramki rywali, mógłby czesciej uderzać. Robin miał udział przy bramkach, sam strzelił, a mógł mieć jeszcze ze dwie asysty, jakby Gervinho tak nie pudłowal na potegę.



