Re: Siatkówka

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Siatkówka

Post autor: Morrow » 04 gru 2011, 13:57

Hola, hola Babel, mnie do tego worka proszę nie wrzucać.

Ale po tym co zobaczyłem dziś w tie-breaku nie mam zamiaru też wylewać wiadra miodu za ten mecz na naszych. O ile pierwsze 3 sety to czysta walka i zwyczajnie Rosjanie stanęli na wysokości zadania choć równie dobrze to my mogliśmy być górą tak po 3 secie mecz się skończył. Mimo wszystko to co wydarzyło się w tie-breaku nie przystoi kiedy reprezentuje się Polskę na takim turnieju. Mniejsza z tym, że jedni i drudzy grali już na stojąco, mając 14:9 na tym poziomie, reprezentując kraj Ci zawodnicy nie mieli prawa tak tego olać, tym bardziej, że dzień wcześniej mieliśmy podobną historię z Brazylią. Minimalizm i zmęczenie to swoją drogą ale zwyczajnie takie rzeczy nie wypadają. Wynik miał charakter jedynie prestiżowy ale podobnie jak wczorajszy mecz z Brazylią mógł wpłynąć na morale. Gra się po to żeby wygrywać mecze i nie po to zarywam noc żeby nasi wspaniali, jakby nie patrzeć, siatkarze nie mieli ochoty wpieprzyć Rosjanom jednego kończącego punktu, tracąc przy tym 5 z rzędu, tłumacząc to niekorzystnym ustawieniem. Są bohaterami ale niech będą nimi od początku do końca.

Co do samego turnieju to oczywiście wielki plus. Gdyby ktoś zaproponował nam 2 miejsce przed turniejem to każdy wziąłby je w ciemno. Dobrze się przygotowaliśmy i dobrze wytrzymaliśmy ten, chyba najbardziej wymagający, turniej na świecie. Jak zostało napisane powyżej, mieliśmy drużynę a nie tylko Kurka i to napawa optymizmem. Pokazaliśmy, że możemy być groźni dla każdego i z każdym jesteśmy w stanie wygrać, nawet mimo tego, że niektórzy rywale nie byli w najwyższej formie. Nie musimy się czarować i śmiało możemy się wymieniać na IO jako jednych z kandydatów do medali. Powrót kilku kluczowych zawodników okazał się istotny, miałem obawy jak się wkomponują w tę grupę, która grała pod wodzą Anastasiego w czasie ich nieobecności, wyszło lepiej niż się spodziewałem i byliśmy dobrze funkcjonującą maszynką. Oczywiście, mogliśmy wygrać ten turniej ale naprawdę nie wypada nie cieszyć się z tego ogromnego sukcesu jakim jest to 2 miejsce. Nagroda jest adekwatna do naszej postawy w Japonii i w przyszłość można spoglądać z optymizmem.

Indywidualnie w naszej kadrze wyróżniłbym Nowakowskiego, Winiarskiego i Ignaczaka. Ten pierwszy w wyśmienitej, równej formie i ciągle się rozwija, drugi pokazał ile znaczy gracz jego pokroju, którzy wraca w pełni zdrowy, Igła na libero też bardzo na plus. Na pochwałę zasługuje również Bartman, nie grając na swojej nominalnej pozycji po raz kolejny sprawił, że nie tęskniłem za Wlazłym.

Wróć do „Inne sporty”