Hola, hola Babel, mnie do tego worka proszę nie wrzucać.
Ale po tym co zobaczyłem dziś w tie-breaku nie mam zamiaru też wylewać wiadra miodu za ten mecz na naszych. O ile pierwsze 3 sety to czysta walka i zwyczajnie Rosjanie stanęli na wysokości zadania choć równie dobrze to my mogliśmy być górą tak po 3 secie mecz się skończył. Mimo wszystko to co wydarzyło się w tie-breaku nie przystoi kiedy reprezentuje się Polskę na takim turnieju. Mniejsza z tym, że jedni i drudzy grali już na stojąco, mając 14:9 na tym poziomie, reprezentując kraj Ci zawodnicy nie mieli prawa tak tego olać, tym bardziej, że dzień wcześniej mieliśmy podobną historię z Brazylią. Minimalizm i zmęczenie to swoją drogą ale zwyczajnie takie rzeczy nie wypadają. Wynik miał charakter jedynie prestiżowy ale podobnie jak wczorajszy mecz z Brazylią mógł wpłynąć na morale. Gra się po to żeby wygrywać mecze i nie po to zarywam noc żeby nasi wspaniali, jakby nie patrzeć, siatkarze nie mieli ochoty wpieprzyć Rosjanom jednego kończącego punktu, tracąc przy tym 5 z rzędu, tłumacząc to niekorzystnym ustawieniem. Są bohaterami ale niech będą nimi od początku do końca.
Co do samego turnieju to oczywiście wielki plus. Gdyby ktoś zaproponował nam 2 miejsce przed turniejem to każdy wziąłby je w ciemno. Dobrze się przygotowaliśmy i dobrze wytrzymaliśmy ten, chyba najbardziej wymagający, turniej na świecie. Jak zostało napisane powyżej, mieliśmy drużynę a nie tylko Kurka i to napawa optymizmem. Pokazaliśmy, że możemy być groźni dla każdego i z każdym jesteśmy w stanie wygrać, nawet mimo tego, że niektórzy rywale nie byli w najwyższej formie. Nie musimy się czarować i śmiało możemy się wymieniać na IO jako jednych z kandydatów do medali. Powrót kilku kluczowych zawodników okazał się istotny, miałem obawy jak się wkomponują w tę grupę, która grała pod wodzą Anastasiego w czasie ich nieobecności, wyszło lepiej niż się spodziewałem i byliśmy dobrze funkcjonującą maszynką. Oczywiście, mogliśmy wygrać ten turniej ale naprawdę nie wypada nie cieszyć się z tego ogromnego sukcesu jakim jest to 2 miejsce. Nagroda jest adekwatna do naszej postawy w Japonii i w przyszłość można spoglądać z optymizmem.
Indywidualnie w naszej kadrze wyróżniłbym Nowakowskiego, Winiarskiego i Ignaczaka. Ten pierwszy w wyśmienitej, równej formie i ciągle się rozwija, drugi pokazał ile znaczy gracz jego pokroju, którzy wraca w pełni zdrowy, Igła na libero też bardzo na plus. Na pochwałę zasługuje również Bartman, nie grając na swojej nominalnej pozycji po raz kolejny sprawił, że nie tęskniłem za Wlazłym.



