Obecny poziom skoków jest żałosny w porównaniu do tego sprzed 10-15 lat coś jak waga cieżka w boksie zawodowym, gdzie kiedyś były takie kozaki jak Holyfield, Lewis, Tyson, Bowe, Gołota, a teraz są tylko nudni Kliczkowie.
Ostali się tylko Austriacy którzy całkowicie zdominowali tą konkurencje, a reszta którzy słyneli z tej konkruwencji jak Norwegowie, Finowie, Japończycy są w ciemnej dupie, Niemcy podobnie dla mnie nawet ten Freund przy tych kozakach ich z przeszłości jest obrazem upadku tej dyscypliny. I wcale to nie jest żadna nostalgia do lat młodości, teraz jest zdecydowanie mniej zawodników klasowych co widać gołym okiem.
Co do tekstu wklejonego przez Maćka również pełna zgoda z niemal wszystkimi tezami. Jak tak dalej pójdzie to ta konkurencja całkowicie upadanie i będą ją śledzić tylko maniacy.



