Re: Liverpool (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Sergek
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11693
Rejestracja: 07 lip 2010, 11:55
Reputacja: 973

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post autor: Sergek » 05 gru 2011, 22:31

To jest jak zawsze. Liverpool przyciska w drugiej połowie, ma okazje, słupki, poprzeczki, bramki ze spalonego, aż w końcu w ciągu ostatnich 10 minut będziemy mieli same setki i nagle Schwarzerowi przypomni się o tym, że ma mieć teraz mecz życia.

EDIT: Jednak jest inaczej, teraz dochodzi czerwień niewiadomo skąd. Chyba. Dołóżmy czekanie ze zmianami do 89 minuty meczu. Ok.

Wróć do „Anglia”