Re: Liverpool (zbiorczy)

Daaaamian
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7708
Rejestracja: 23 lip 2007, 2:20
Reputacja: 0

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post autor: Daaaamian » 05 gru 2011, 23:43

Nie, nie dziwię się. Zgadzam się z tym co napisałeś. Dlatego, tak jak wspomniałem wcześniej, Kenny powinien coś z tym zrobić.
czarny_samael pisze:Adam to chyba z waszych głośnych transferów ten najlepszy.
Jak dla mnie Enrique.
czarny_samael pisze:Swoją drogą jak nastroje? Jakie miejsce (no, powiedzmy widełki dwóch miejsc) przewidujecie swojej drużynie na koniec sezonu?
5-6 raczej. Chyba, że gra i skuteczność ulegną poprawie.
Sergek pisze:Ok, pierwsze - czym Carroll zasłużył na miejsce w 11?
Niczym. Tu się zgadzam.
Sergek pisze:Przez cały mecz nie możemy trafić do bramki przeciwnika, to na boisko wchodzi zawodnik, którego bardziej rolą jest dostarczanie piłek (Downing) i Kuyt.
Co w tym dziwnego? Miał wejśc Carragher, Coates czy Kelly?
Sergek pisze:Gra się nie klei, ten czeka ze zmianami.
Właśnie przez tą nieklejącą się grę Maxi nie wszedł na boisko. W takich okolicznościach Argentyńczyk niestety nie jest w stanie pomóc drużynie, a już na pewno nie w przypadku, kiedy gramy w osłabieniu.
moja_stopa pisze:jest Jonjo. Henderson w środku w końcu musi być wypróbowany, Kuyt na skrzydło.
No i został. Dzisiaj zagrał w środku. Wyobrażasz sobie nas w ustawieniu Henderson - Adam - Shelvey? Nie bądź śmieszny. Potrzebny był DM i Spearing musiał zagrać.

Chodzi mi po głowie ustawienie Aggera na DM'ie w spotkaniu z QPR. Ciekawe jak to Kenny wymyśli, bo na najbliższy mecz mamy dostępnych zaledwie trzech graczy do środka pola - Adama, Hendersona i Shelvey'a. Jest też Conor Coady, ale jego pewnie nie zobaczymy nawet na ławce.

Wróć do „Anglia”