temat zrobiłem głównie po to by mieć pełne informacje na temat kasy jaką udało się zarobić/stracić w przeciągu danego miesiąca. Gram tym sposobem juz kilka miesięcy i póki co się nie zawiodłem, ciągle wpada po kilka stówek, choć konkretnych kwot nie podam, bo nie prowadziłem żadnego tematu, aby zliczać kasę. Bardzo ważna jest selekcja typów, bo tak jak pisałem kurs kursowi jest nierówny. Oczywiście znajdzie się mnóstwo typerów, którzy ten pomysł będą krytykować, bo łatwo uwalić hajs, ale ryzyko jest nieodłącznym elementem tego hobby, popatrzcie np. na typ cześka na Wisłę, ja tam się tego typu trzymałem z daleka, gdyby Widzew strzelił jedną bramkę to czesiek by zarobku nie miał tylko 2 kupony w plecy w sumie -150 zł. Podsumowując, każdy gra swoją taktyką, ale o tym, jaka jest lepsza niech nie decyduje moda (obciach grac kursy 1,2 itp.) tylko miesięczne zyski. Ilość zarobionej kasy, a najlepiej zarobiony % kasy od włożonego kapitału w bukmacherkę niech to będzie wyznacznikiem dobrej metody gry. Rozliczajmy się wzajemnie na koniec każdego miesiąca i wtedy będzie można podyskutować kto ma lepszy sposób. Salasa, Inferno oraz resztę zapraszam do tworzenia swoich tematów i wrzucania typów w celu księgowości i porównania na koniec miesiąca dla kogo dany miesiąc był lepszySalas11 pisze:Kiedyś grałem podobnie jak Aker, chciałem ograniczać do minimum ryzyko wpadki grając najpewniejsze zdarzenia. Zrezygnowałem po dwóch lub trzech porażkach w krótkim odstępie czasu i refleksji, jak ciężko grając taką metodą jest odrobić straty z przegranych kuponów.
Aker, bukmacherka to Twój chleb powszedni (przynajmniej tak mi się wydaje) Nie wydaje Ci się, że chwalenie się trafionymi singlami po kursach 1.20/1.30 jest nieco obciachowe? Tzn nie mam nic przeciwko takiej grze, każdy podchodzi do tego sportu na swój sposób, jednak osobiście nie uważam by trafiony zakład na Barcelonę i Manchester City w łącznym AKO 1.25 był wart wrzucania go na różne fora. Nie życzę Ci tego, ale bukmacherka bywa cholernie niewdzięczna i przyjdzie moment (a przyjdzie na pewno) w którym wtopisz grubą kasę na niziutkim kursie i zaczniesz się zastanawiać, czy gra jest warta świeczki, gdy zamiast liczyć 100 zł zysku przy 500 zł wkładu będziesz musiał odrobić straconą kasę.


