Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
wloski
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11913
Rejestracja: 18 kwie 2005, 14:35
Reputacja: 989
Kibicuję: Edukacjii Clonera
Lokalizacja: Układ galaktycznych

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: wloski » 08 gru 2011, 23:56

Storari - zawody na dobrym poziomie, ale ciężko z oceną, bo sam zawodnik miał mało okazji do popisu,
Sorensen - tu ma Loczek rację, zawodnik nadaje się na wypożyczenie, solidne zawody, nie wyróżnił się niczym dobrym w ataku oraz niczym zły w obronie,
Bonucci - dzisiaj o wiele bardziej pewny niż nawet z Ceseną, chyba kolacja dała swoje do myślenia, podobało mi się, że bardziej odważnie piłkę odbierał, niepotrzebna kartka, dobrze wyprzedzał,
Barzagli - profesorka gra już nikogo nie dziwi, za to dziwi mnie jego fenomen w każdym meczu gra bardzo dobrze, niejest zmęczony, ale chyba nie wyspał się bo miał podkrążone oczy. Przy nim można się zatrzymać dłużej i zrobić pewną refleksję, Marotta robi świetne transfery powiedzmy do kwoty 1 mln euro, potem wszystko co droższe jest tragedią, Pirlo, Pazienza, Barzagli, Esti, Storari, gracze za bezcen, a grają dobrze, b.dobrze lub świetnie,
De Ceglie - jak Sorensen tylko, że w ataku częstszy gość, musi się chyba pogodzić z rezerwą, bo nie przebije Chielliniego, który jak już wróci na środek to i tak pewnie ktoś przyjdzie świetny, liczę na Koralova,
Krasiic - żenada porównywalna z tym jak obnosi się jego agent, szkoda słów na jego grę, nie potrafił ani podbiec, ani odebrać, ani minąć, słabe nogi dodatkowo, bo wiecznie leżał, widać zmęczony był jak w ogóle Conte nie daje mu szans,
Elia - na początku było widać że koledzy nie chcę mu podawać, zrobił parę akcji i już potem na dobre zaczął grać przyzwoite zawody, myślę, że jest wart dawania mu szansy jeszcze nie jednej. Świetny technik, zauważyłem, że coś mamrocze, jeszcze język włoski nie ten, ale miejmy nadzieję, że się go poduczy no i dodatkowo zyska uznanie i pokaże klasę,
Marrone - widmo jak kiedyś Marchisio, słabe zawody, raczej można powiedzieć, że Pazienza to grał za dwóch, żeby tylko wtopy nie było, chłopak nie przygotowany nawet na PW to jest straszne, w odróżnieniu od Sorensena mógłby nawet nie pograć na wypożyczeniu,
Marchisio - oczywiście koks zawodnik, coraz lepszy taktyk, świetny technik, ma wszystko czego potrzeba od lidera, szczególnie przemawiają jego asysty i bramki,
Pazienza - dobra gra, pewnie zaowocuje większymi występami, jedna rzecz mnie tylko wkurzyła jeśli chodzi o jego pozycję, gdy jedną z nielicznych akcji miała Bologna, Pazienza nie zdublował miejsca Barzagliego, gdyby to była bardziej klasowa drużyna mogłaby być groźna akcja, a tak w porządku gra,
Giaccherini - niemrawa pierwsza połowa była straszna, niby coś tam robił, ale oglądanie jego poczynań było straszne, tylko Krasic bardziej denerwował swoimi zalotami w stronę bramki przeciwnika,
Quagliarella - nie zastąpi tak nie lubianego Vucinicia na pewno, problemem są jego ruletki, brak opanowania który go cechował i dziwne podania do nikogo, proszę aby to był powód braku formy i za niedługo, żeby chłopak do niej wrócił bo mu się to należy!
Estigarribia - dobre zawody, wyrasta nam przyzwoity zawodnik, na którego można liczyć, troszkę za mały poryw do przodu w sensie nie robi różnicy w stylu największych graczy na jego pozycji, ale technika świetna jak na takiego dryblasa, bieg to w ogóle koks, będą z niego ludzie,
Del Piero - niestety na pewno jego pozycja jest za Vuciniciem i Matrim, ale Alex na prawdę źle nie grał, dobre sztuczki, parę strzałów, troszkę słabe te wolne, ale on musi być w drużynie, w szatni, na boisku gdziekolwiek,

Wróć do „Włochy”