Nudy, Everton do przerwy stworzył jedną max dwie dobre sytuacje, my parę więcej, ale nikt tak naprawdę porządnie Howardowi nie zagroził, bo niszczymy wszystko, co robimy. Mam nadzieję, że się to poprawi w przerwie i że tempo trochę podkręcimy, bo na razie jest to dość sielankowe przedstawienie.
Martwi Djourou, a raczej jego kontuzja, nie zdziwi mnie to, jeśli zejdzie w przerwie, bo utykał cały mecz od zderzenia z Saha.



