Chcialbym tylko dodac, iz w przeciagu pol roku dwa razy mozna bylo przed meczem zadac pytanie, jak nie teraz to kiedy ? Dzis i o Superpuchar Hiszpanii wg mnie Real byl faworytem, moze nie zdecydowanym ale jednak faworytem, ktory powinien sobie na swoim stadionie jak wczoraj poradzic. Komentatorzy mowili cos o 12 meczach wygranych pod rzad, kiedy Barcelona chyba od 2 albo 3 meczy wrocila na wlasciwy tor ale niewiadomo bylo czy to byla kwestia przypadku czy obnizka formy byla wciaz obecna.
Nie liczac postawy Mou, jak myslicie co musi sie wydarzyc by wreszcie Real Madryt zaczal osiagac wyniki jak rowny z rownym, nie mowie o jednej grze ale o tym by przed meczem byla niewiadoma kto wygra, by Real mogl przegrac u siebie 1:3 by za pol roku wygrac na Camp Nou 2:0 a kolejne sezony byly podobne ? Ronaldo z jajami i na twardych nogach ,a moze 65 milionowy rezerwowy na boisku w formie ( i nie mam na mysli przeblysku na jeden mecz ale rowny sezon ), nowe transfery ( Neymar, ale za kogo bo Igla przed kontuzja i Benzema z tego sezonu to bardzo wartosciowi zawodnicy, ktorzy mieliby pewne miejscie w 99,9% klubach na swiecie ), a moze powrot Raula, kogos kto jest przywiazany do klubu, kto podniesie i zagrzeje zespol jakby nie patrzec najemnikow jezeli mamy porownywac do tego skladu co byl wczoraj u Barcelony bo nie potrafie pomyslec, ze Real bedzie musial czekac, az tacy gracze jak Puyol Xavi a moze nawet Iniesta odejda na emeryture



