Jeśli sędzia boczny nie jest pewny - wtedy i tylko wtedy. Spalony na dwa centymetry czy na dwa metry już nie robi różnicy w myśl przepisów.Wszędzie trąbią o tym, że jeśli spalony jest minimalny albo jeśli sędzia boczny nie jest pewny to powinien gwizdnąć pod atakujących więc przestań pieprzyć
Od razu zapowiedzieli, że był spalony i z zaskoczeniem przyjęli bramkę. Po czym powiedzieli, że sytuacja mocno kontrowersyjna i ktoś tam był na spalonym, więc sędzia mógł gwizdnąć.Otóż powiedzieli właśnie, że sytuacja jest stykowa... czyli taka jak sam napisałeś, że się nie gwiżdże...
Pytanie pomocnicze - pamiętasz, by sędziowie powiedzieli "To skandal, pomyłka sędziego"? Bo ja oglądałem wczoraj mecz Milanu, na którym komentator bronił zagrania Seedorfa. Oni są zawsze maksymalnie stonowani, zwłaszcza te pajacyki od ligi włoskiej, które mylą się w najprostszych nazwiskach i faktach. Przy okazji meczu z Violą realizator im dwa razy podawał idealną powtórkę pokazującą błąd sędziego i mówili, że pewnie media rozstrzygną, czy był błąd.



