Problemy PKP nie biorą się znikąd. Jest to w 100% wina naszego rządu. Dostajemy od Unii Olbrzymie Pieniądze na rozwój KOMUNIKACJI I TRANSPORTU, czyli na rozwój zarówno dróg kołowych jak i szynowych, transportu samochodowego i kolejowego. Dostajemy od Unii też "propozycję" aby dotacje te dzielić mniej więcej po 50% na każdy z tych dwóch sektorów. Jednak rzeczywistość w naszym kraju jest dla PKP brutalna. 90-95% zagospodarowywane jest na drogi kołowe, na szyny zostaje bardzo mało pieniędzy. To w dużej mierze utrudnia rozwój infrastruktury kolejowej.
Z drugiej jednak strony należy zauważyć pewną sprawę. Koszty modernizacji linii kolejowych są olbrzymie. Modernizacja 1km drogi szynowej może wynieść nawet 30-40 mln zł !!! To są gigantyczne pieniądze. Dla przykładu i potwierdzenia: Koszt modernizacji 140 km odcinka łączącego Kraków z Rzeszowem do uruchomienia ruchu pociągów z prędkością 160 km/h kosztował prawie 5 mld zł.. Okazuje się, że koszty wybudowania w tym miejscu torowiska dla szybkiej kolei wyniósłby mniej więcej tyle samo...



