Re: Wasze prywatne typy

Awatar użytkownika
Aker
Very Important Person
Posty: 4849
Rejestracja: 25 lut 2009, 13:52
Reputacja: 1
Lokalizacja: Warszawa

Re: Wasze prywatne typy

Post autor: Aker » 15 gru 2011, 18:50

Salas11 pisze:W prostych żołnierskich słowach - pierdolić Ligę Europejską! Dla mnie te rozgrywki przestały istnieć i nie postawię na nie choćby złotówki, nawet jeśli miałbym tracić [ch**] wie jakie pewniaki. Fulham [']['][']['][']['][']['][']['][']

Puszczam singla przed wyjściem do roboty. Na Fulham. Gołą jedynkę, bo nie chcę przekombinować. Za 500 zł. 115 zł na czysto do wyjęcia. Szybka kontrola sytuacji w tabeli, Angole muszą wygrać, bo Wisła podejmuje rezerwy Twente i prawdopodobnie ich pojedzie. Różnica między obiema drużynami wynosi punkt. Muszą wygrać, żeby awansować. W robocie sprawdzam wynik w przerwie meczu, 2:0 dla Fulham. Wszystko zgodnie z planem, Duńczycy o nic nie grają. Anglicy wygrają bez problemu. Pewny swego zamykam okno przeglądarki i nie śledze dalszych wydarzeń w meczu. Myślę sobie: Zajebiście. Za wygraną kupię mamie na święta perfumy, które tak bardzo lubi. Wracam z nadgodzin z roboty, nie ogarniam nawet livesports, od razu wbijam na bwin. Loguję, patrzę na stan konta - 131.50 PLN Szok, ale chwila refleksji. Może nie rozliczyli zakładu. Zdarza się. Ale zaglądam w historię zakładów i jaskrawa czerwień uderza w moje oczy. [k****] co jest?! Wygrywali... Pędem wchodzę na livesports - 2:2 :zgon: Ale jak to? Jakim cudem zjebali wygrany mecz z drużyną grającą o czapkę gruszek? I to u siebie? OStateczny cios zadaje informacja, że wyrównująca bramka padła w samej końcówce meczu. Konsternacja... Tkwię oszołomiony gapiąc się mętnym wzrokiem w monitor. A więc to prawda, zjebali... Anglicy odpadli topiąc mi pół tysiąca złotych. Wisła wygrała, co było do przewidzenia ale gówno mnie to w tej chwili obchodzi, bo staram się ogarnąć, jak to się stało.
Nigdy nie lubiłem grać LE, każdy mecz szczególnie w fazie grupowej śmierdział. Cżłowiek nie wie, która drużyna potraktuje te rozgrywki na poważnie, czy wystawi silny skład. Ale skusiłem się. Po raz ostatni w bukmacherskiej karierze zagrałem i wtopiłem. Teorie spiskowe nasunęły się same, ale bramki padały normalnie, Fulham dało dupy i odpadło. Krzyż na drogę.

Idę spać.
Miałem podobnie i też przewaliłem sporo kaski na Fulham :/ trzeba pomyśleć jakby się tu odegrać teraz :think:

Wróć do „Bukmacherka”