Widzę, że wywołałeś poważną dyskusję Chłopaczku. Dziękuję za to pytanie. Wedle najnowszych doniesień i teorii Messi jest prawą ręką Barcelony. Mówi się "być czyjąś prawą ręką" czyli najbardziej ogarniętym i najbardziej wpływowym z szeregu pracowników. Zresztą tylko taka prawa ręka jak Messi jest w stanie zadowolić takiego przechuja jakim jest Guardiola.Chlopaczek pisze: Wolek w pewnym momencie powiedzial ze Xavi jest mozgiem Barcelony a Puyol sercem. Idac dalej takowa analogia zaczalem sie zastanawiac kim w takim razie jest Messi? I doszedlem do wniosku ze najblizej mu do kutasa bo rznie wszystkich rowno jak leci. Macie jakies przemyslenia na ten temat? Znaczy na temat roli Messiego nie kutasow.
Ilustrując alternatywny i konkurencyjny do ludzkiego sposób funkcjonowania Barcelony:
Już przed meczem
Przechuj

doznaje wzwodu i żąda zaaspokojenia, żąda gwałtu co sprawia, że informacja ta dociera do
Mózgu
który znając wielkie potrzeby własnego przechuja wysyła sygnał i podania do reszty narządów, m.in do wspomnianego
Serca
które zaczyna pracować na pełnej k**** co jednocześnie mobilizuje także pozostałe narządy do wytężonej pracy. W końcu informacja dociera do
Prawej Ręki

która doprowadza do spełnienia przechuja i miliony jego fanów patrzących na to. Kilka razy.
Wielka siła to nie tylko wielka odpowiedzialność ale i wielkie potrzeby. W ten oto sposób co tydzień albo i częściej tysiące na stadionach i miliony przed telewizorami są świadkami być może największej masturbacji w dziejach tej planety a co najbardziej przerażające w ogóle nie zanosi się na to, że nasienie się skończy, mięśnie odmówią posłuszeństwa a mózg przeżre Alzheimer. Dziękuję za uwagę.



