Re: O futbolu na luzie...

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: O futbolu na luzie...

Post autor: Morrow » 18 gru 2011, 15:48

Chlopaczek pisze: Wolek w pewnym momencie powiedzial ze Xavi jest mozgiem Barcelony a Puyol sercem. Idac dalej takowa analogia zaczalem sie zastanawiac kim w takim razie jest Messi? I doszedlem do wniosku ze najblizej mu do kutasa bo rznie wszystkich rowno jak leci. Macie jakies przemyslenia na ten temat? Znaczy na temat roli Messiego nie kutasow.
Widzę, że wywołałeś poważną dyskusję Chłopaczku. Dziękuję za to pytanie. Wedle najnowszych doniesień i teorii Messi jest prawą ręką Barcelony. Mówi się "być czyjąś prawą ręką" czyli najbardziej ogarniętym i najbardziej wpływowym z szeregu pracowników. Zresztą tylko taka prawa ręka jak Messi jest w stanie zadowolić takiego przechuja jakim jest Guardiola.

Ilustrując alternatywny i konkurencyjny do ludzkiego sposób funkcjonowania Barcelony:
Już przed meczem
Przechuj Obrazek
doznaje wzwodu i żąda zaaspokojenia, żąda gwałtu co sprawia, że informacja ta dociera do
Mózgu Obrazek
który znając wielkie potrzeby własnego przechuja wysyła sygnał i podania do reszty narządów, m.in do wspomnianego

SercaObrazek

które zaczyna pracować na pełnej k**** co jednocześnie mobilizuje także pozostałe narządy do wytężonej pracy. W końcu informacja dociera do

Prawej Ręki
Obrazek
która doprowadza do spełnienia przechuja i miliony jego fanów patrzących na to. Kilka razy.

Wielka siła to nie tylko wielka odpowiedzialność ale i wielkie potrzeby. W ten oto sposób co tydzień albo i częściej tysiące na stadionach i miliony przed telewizorami są świadkami być może największej masturbacji w dziejach tej planety a co najbardziej przerażające w ogóle nie zanosi się na to, że nasienie się skończy, mięśnie odmówią posłuszeństwa a mózg przeżre Alzheimer. Dziękuję za uwagę.

Wróć do „Piłka nożna na świecie”