Oj jak ja o tym marze...Po pięciu latach od opuszczenia Arsenalu do klubu może powrócić Thierry Henry. 34-letni napastnik od kilku dni trenuje już z zespołem prowadzonym przez Arsene Wengera. Piłkarz drużynę Kanonierów oficjalnie miałby wzmocnić w przyszłym miesiącu.
Wiadomość o tym, że Henry trenuje z Arsenalem utrzymywana jest w ścisłej tajemnicy. Początkowo Francuz przygotowywał się z zespołem z północnego Londynu do rozpoczynającego się w marcu sezonu MLS, ale wobec dobrej formy Wenger postanowił złożyć mu ofertę. W styczniu Marouane Chamakh i Gervinho mają wyjechać na Puchar Narodów Afryki, Henry wydaje się być więc idealnym kandydatem do uzupełnienia luki w składzie. Zdaniem "The Times" Wenger w sprawie bramkostrzelnego napastnika rozmawiał już z władzami Red Bulls.
Henry z Arsenalem miałby podpisać miesięczny kontrakt. Byłby zabezpieczeniem dla podstawowego napastnika Arsenalu Robina van Persie. - Na tę chwilę Henry tylko z nami trenuje. Nie mogę powiedzieć, czy jest szansa, aby do nas przeszedł, bo nie było konkretnej rozmowy w tej sprawie - powiedział Wenger.
Jeśli 34-letni piłkarz podpisze umowę z Kanonierami, wystąpił w czterech spotkaniach ligowych, w tym w ważnym meczu z Manchesterem United na Emirates.



