Na mój rozum to nie musimy podpisywać cygrografu czy płacić jakiegoś vadium(?) czy jak to tam nazwać Santosowi, zeby mieć ułatwienia.Mentor pisze: QuePo pierwsze - nie musimy go kupować w 2014 roku. Po drugie - wcale nie musimy go kupować a jedynie mielibyśmy to ułatwione gdybyśmy chcieli.
Przecież Sandro ma super kontakty w Brazylii(tak się mówi) można zakulisowo rozmawiać z Santosem, agentem Neymara, czy sposorami a nie od razu płacić 10 baniek, zeby dopłacić 50 czy ileś tam
Poza tym pewnie to samo robią i obiecują przedstawiciele kilku innych klubów. Czy mają gorsze dojscia to nie wiadomo
Barca ma o tyle lepiej , ze jest najlepsza na świecie a jest styl gry musi działać na wyobraźnie, wiec jest możliwe, że gdyby naprawdę Barca weszła do rywaliazacji o Neymara to brazylijczyk z dziwną fryzurą w decydującym momencie może tupnie nogą i powie: Barca albo smierć



