Moofasa nie spinaj się, bo święta idą.
VCF miała trudny okres, za co należy podziękować Solerowi. Wychodzimy na prostą i bardziej niż na sukcesie sportowym zależy mi na wyprostowaniu spraw finansowych i dokończeniu budowy nowego stadionu. Jeśli jakiś nastolatek odchodzi, bo woli barwy Barcy, bądź Realu, to jego sprawa, krzyż mu na drogę. Isco uciekł za kasą do Malagi, bo nie chciał walczyć o miejsce w składzie Nietoperzy. Tam poszedł jako niesamowity talent, a u nas musiałby przekonać UE. Kuszono też Albę. Mamy ogromne długi, więc pogodzony jestem z systematycznym odsprzedawaniem piłkarzy i zaciskaniem pasa. Nie mamy podstaw, aby dawać ogromne kontrakty dzieciom, a tak w ogółe to nie stać nas na piłkarzy ze światowej półki. Jeśli jakiś rodzic woli zabrać swoją pociechę i odjechać z nią w kierunku Madrytu, Barcelony, czy innym, to co mamy zrobić? Zabić?



