Zajrzałem i pierwsza moja myśl, że nieźle się to komponuje z działem "o futbolu na luzie". Fajnie nasrane ma Adriano w głowie, kto by 3 lata temu pomyślał, że tak nisko upadnie. Cud, że chłop w ogóle piłkę jeszcze kopie. Ogólnie z Brazylijczykami coś nie halo jest, kiedy wracają do swojego kraju. Momentalnie rosną im brzuchy i odpływa olej z głowy, czekam na info o jakimś dobrym sex party u Adriano, najlepiej z małolatami albo ludźmi z cyckami i pindolem



