Bez przesady. Ma szansę na grę, ale na ten moment byłby murowanym rezerwowym wskakującym do składu na zasadzie rotacji. Aquilani gra zbyt dobrze, a obok niego nie może grać kolejny piłkarz o takiej charakterystyce. Nie zdziwiłbym się, gdyby za rok Pirlo spuścił z tonu i taki piłkarz przydał się w Turynie, bo Aquilani choć nie powala umiejętnościami, to mimo wszystko gra lepiej od Riccardo. W obu klubach byłby więc rezerwowym, z tą różnicą, że w Turynie gra prawdziwy mistrz, którego nie da się na ławie posadzić, a w Milanie miałby sportową rywalizację.
Chyba że Riccardo nagle eksploduje talentem jak Boateng, ale tego sprzed monitora nie da się przewidzieć.
Ostatnio bardzo ucichł temat Montolivo, więc pewnie w ciągu parunastu dni się dowiemy, gdzie wyląduje, bo wygląda na to, że trwają negocjacje. Violi zostało cholernie mało czasu, by go zmusić do przejścia do Turynu, bo od stycznia gracz będzie mógł robić co chce i wtedy wybór jest jasny, nawet kosztem rezerw.



